poniedziałek, 11 lipca 2011

Josephine Angelini "Spętani Przez Bogów"


Czy ktoś kiedykolwiek słyszał o Josephine Angelini? Nie. I nagle jej osoba pojawia się na pierwszym planie, gdyż książkę, którą napisała okrzyknięto bestsellerem. Lecz czy aby na pewno "Spętani Przez Bogów" zasługiwali na taką uwagę?

Helena Hamilton to zwykła nastolatka. Poza wysokim wzrostem i urodą jest wyjątkowo silna i szybka, lecz stara się to ukrywać. Mieszka na niewielkiej wyspie i marzy, by kiedyś się z niej wyrwać. Pewnego dnia na wyspę sprowadzają się Delosowie. Wszyscy są podekscytowani i zainteresowani nowymi sąsiadami. Tylko nie Helena. Dziewczyna ma nadzieję, że nigdy żadnego z nich nie spotka.
Niestety, jej życzenie się nie spełnia. Już pierwszego dnia szkoły spotyka Lucasa, który wzbudza w niej szaleńczą nienawiść. Co najdziwniejsze, dziewczyna próbowała go zabić na oczach całej szkoły.

Gdy przeczytałam opis, stwierdziłam, że doczekałam się czegoś nowego. Główna bohaterka próbuje zabić chłopaka, a nie wzbudzić jego zainteresowanie, czy pocałować. Ogólnie motyw zakazanej miłości jest często wykorzystywany w gatunku paranormal romance, ale czegoś takiego jeszcze nie było. Miłość może doprowadzić do szaleństwa lub wojny. Co zrobić, gdy nie potrafisz zrezygnować z ukochanej osoby, ale nie chcesz też doprowadzić do walki, która może zniszczyć świat? Przed takim wyborem zostają postawieni bohaterowie tej powieści. I gdy nagle okazuje się, że istnieje nadzieja, zostaje ona zaprzepaszczona, choć ja nadal wierzę, że to nie jest prawda i mam nadzieję, że mam rację. To się nazywa wbicie noża w plecy, a przynajmniej tyczy się ono Heleny i Lucasa. Już kiedyś jedna autorka w swojej powieści zrobiła coś takiego, więc niektórzy mogą się domyśleć, o co chodzi.

Helena to postać, którą wyjątkowo polubiłam. Po prostu nie jestem w stanie powiedzieć o niej powiedzieć nic złego, bo nie wzbudziła we mnie żadnych negatywnych uczuć. Nie jest bohaterką bez wad i muszę przyznać, że autorka wysiliła się kreując jej postać. Co do Lucasa, to mam pewne zastrzeżenie, że to typowy idealny chłopaczek. Ten brak wad mi nie przeszkadzał, ale nie chcę, by autorka zrobiła z niego typowego Edwarda, dlatego mam nadzieję, że w kolejnych tomach tej trylogii zostanie ukazana choć jedna jego niedoskonałość.
Ale zaraz! Był przecież hybris*, ale nie wiem, czy mogę to zaliczyć to wad, bo to tradycyjna wada herosów.
Muszę przyznać, że postacie poboczne bardzo mi się podobały. Były takie naturalne i nawet polubiłam kilkoro z nich.

Czy zastanawialiście się, co by się stało, gdyby Percy Jackson założył spódnicę? Ja już wiem. Powstali by "Spętani Przez Bogów". Wątek mitologii bardzo mi się tu podoba i ze względu na niego przeczytałam tę książkę, jednak nie mogłam nie porównać jej do serii pana Riordana. Przecinanie życia przez Mojry, Wyrocznia Delficka, Wielka Przepowiednia - po prostu ciągle myślałam to Percym Jacksonie, gdy pojawiały się te wątki. Jednak jeśli patrzeć obiektywnie na całokształt, to znacznie się od siebie różnią. Ta cała sprawa z Domami, Sukcesorzy i ich talenty powodują, że to zupełnie inna bajka. Motyw Wojny Trojańskiej w współczesnym świecie był ciekawy, lecz łatwo przewidzieć, kto jest kim. Gdy tylko pojawiło się imię Hektor, już myślałam "Helena i Parys już są, jeszcze tylko Agamemnon i mamy komplet". Mimo to, powieść jeszcze może zaskoczyć czytelnika.

Książkę czyta się łatwo i lekko. Autorka używa zrozumiałego języka bez przesadnych zdobień i wzbogaceń. Świetnie opisuje relacje łączące Helenę i Lucasa, a najbardziej realistyczne były sceny, w których omal się wzajemnie nie pozabijali. Szkoda, że trwało to tak krótko. Powieść czytałam na zasadzie "jeszcze jeden rozdział" i nim się spostrzegłam doszłam do końca. Od czasów "Harry'ego Pottera" nie było takiej książki, która by mnie aż tak pochłonęła. Narracja trzecioosobowa sprawdziła się tu rewelacyjnie, a wartka akcja i dużo niespodzianek przytrzymują człowieka przy lekturze.

"Spętani Przez Bogów" to pierwsza część trylogii i mam nadzieję, że autorka nie wpadnie na genialny pomysł "przedłużenia" serii. Nie lubię takich tasiemców, a początkowo niezamierzone kontynuacje sprawiają, że robi się nieciekawie. Lubię książki, które mają swój "początek" i "koniec", a ponieważ pokochałam tę powieść właśnie tego jej życzę.

Książka jest świetną lekturą na plażę, czy też na samotne domowe wieczory. Polecam fanom mitologii, zakazanych miłości i paranormal romance, a w szczególności tym, którym przypadli do gustu "Porzuceni" Meg Cabot. Myślę, że to świetny debiut i mam nadzieję, że autorka nie poprzestanie na tej jednej trylogii,
PS.: A muzyczka w trailerze jest cudna. Zakochać się można.

*Hybris – pojęcie w kulturze starożytnej Grecji oznaczające dumę, pychę rodową lub majestat władcy, które uniemożliwiają mu prawidłowe rozpoznanie sytuacji, w której się znalazł. Pycha ta stanowi przekroczenie miary, którą bogowie wyznaczyli człowiekowi, stanowi więc wyzwanie wobec bogów i ściąga na siebie ich karę.
Źródło: wikipedia


23 komentarze:

  1. Porzuconych nie czytałam, ale myślę, że książka i tak przypadnie mi do gustu. Zaintrygowała mnie fabuła no i kocham mitologię :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czemu, ale... Nie wiem... Niby Porzuceni mi się podobali, ale z jakiegoś powodu do tego mnie nie ciągnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam miologia, więc z pewnością przeczytam.:) Zachęciłaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szalenie mi się podobała i przeczytam ją jeszcze nie raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachęciłaś mnie swoją recenzją, po ksiązkę tę na pewno sięgnę ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna pozytywna recenzja? Muszę przeczytać Spętanych. Niestety trailer w postaci promującej piosenki mi się nie podoba, ale cóż ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziś kupiłam ze zniżką 25%! Nie mogę się doczekać czytania! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Tirin, muzyka promująca nagrana na zlecenie jest nienajgorsza, ale widziałam na youtube trailer z jakąś inną i bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupiłam. Uwielbiam mitologię i "Porzuconych" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś nowego... Chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje się całkiem fajne i chyba kupię.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam duzy dystans do tego typu książek, już kilka o podobnej tematyce doprowadziło mnie do mdłości, ale skoro polecasz, to dlaczego nie, tym bardzie że też uwielbiam Harrego Pottera :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaczęłam czytać i myślę, skoro zadałaś takie pytanie, czy książka zasługuje na miano bestsellera, to może jednak nie zasługuje? A tu jednak niespodzianka i dowiaduję się, że książka zdecydowanie zasługuje na to miano! Lubię mitologię, serię "Porzuceni" Meg Cabot również lubię także wygląda na to, że ta książka również przypadnie mi do gustu. Muszę to sprawdzić. :)

    P.S. Mnie też "The lazy song" bardzo przypadła do gustu :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Zamierzałam kupić, ale nie było jej jeszcze w księgarni :( Wydałam całą swoją kasę, wiec nie wiem kiedy znów wybiorę się na zakupy. Ale na pewno w końcu kupię i przeczytam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę powiedzieć, że tak bardzo zaciekawiłaś mnie tą recenzją, że to, że nie mogę teraz trzymać tej książki i przewracać jej kartek, niemal sprawia mi ból ;) Nabrałam wielkiej ochoty na tą powieść i aż chyba zrobię sobie wyprawę do księgarni, nie czekając na to, kiedy pojawi się w bibliotece. Bohaterowie, którzy od pierwszej chwili chcą się nawzajem pozabijać, a nie wzbudzić u siebie zainteresowanie, to chyba coś, czego mnie trzeba. Poza tym uwielbiam wszelkie nawiązania do mitologii, bardzo mi się podoba, że cieszy się ona też coraz większym powodzeniem wśród autorów ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznaję się bez bicia - czytałam twoją recenzję chyba z trzy razy, bo tak mnie zaciekawiłaś ta pozycją ^^ Uwielbiam książki, które czyta się na zasadzie "jeszcze jeden rozdział" ;D Zapisuję na moją długą ( jak papier toaletowych chyba ;D) listę ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. Ooo, jeśli zauważyłaś podobieństwa do Percy'ego, to na pewno przeczytam ;D
    'Czy zastanawialiście się, co by się stało, gdyby Percy Jackson założył spódnicę? Ja już wiem. Powstali by "Spętani Przez Bogów".' - haha, a to już w ogóle mnie przekonało ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja raczej nie przeczytam, bo jak sama napisałaś ta książka zawiera "zakazaną miłość", a tego już zdecydowanie za dużo się naczytałam.

    Pozdrawiam,
    Darcy.

    OdpowiedzUsuń
  19. mitologiczne motywy i coś nowego w paranormal romance mnie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię mitologię i choć serii o Percym Jacksonie jeszcze nie czytałam, to ta powinna mi się spodobać :)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przeczytałam. Nie mogę doczekać się kontynuacji! Zakochałam się w tej książce i wszystkich (pozytywnych) postaciach. Szczególnie poruszyła mnie relacja między Heleną a Lucasem... Kiedy tak powstrzymują się, aby nie doszło do niczego. [odrobinę bezskutecznie] Naprawdę świetna recenzja. Długo nad nią siedziałaś czy te wszystkie słowa popłynęły jak strumień spod Twoich palców? Ja czasem tak mam... ale ostatnio w ogóle nie chce mi się pisać recenzji [wakacyjny leń?] Pamiętam, że kiedy przeczytałam "Dobranych" [czytałaś?], nie mogłam doczekać się, aż wejdę na portal książkowy, zmienię status z "Teraz czytam" na "Przeczytane" oraz napiszę opinię. Recenzja układała mi się w głowie jak puzzle jeszcze na długo przed tym, jak włączyłam komputer. Po prostu nie mogłam pzestać myśleć o powieści [to się nazywa wrażenie]

    majowa_pani (znajdziesz mnie na Lubimy Czytać)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam tą książkę .. ma w sobie coś innego .. podoba mi się motyw z mitologia to miła odmiana ! :)

    Wpadnij do mnie

    OdpowiedzUsuń

Witaj drogi czytelniku!
Miło mi będzie, gdy wyrazisz swoją opinię, nawet jeśli krótko. Dobrze wiedzieć, że czytasz to, co piszę, że komuś się to przydaje, podoba. Krytyka, lecz uzasadniona, także mile widziana :)
Pozdrawiam