środa, 18 stycznia 2012

Beth Fantaskey "Przyrzeczeni"


"Rumuński książę? Czemu nie! Ale wampir? Litości! Kto teraz wierzy w Draculę?"

Któraż to dziewczynka nie marzyła, żeby się okazało, iż tak naprawdę jest księżniczką uprowadzoną z pewnego egzotycznego kraju. By zapobiec wojnie jej rodzice zaręczyli ją z obecnie przystojnym księciem, a ich przyszłe małżeństwo ma zwiastować pokój krainie. Cudowna bajka, prawda? Dziewczyna czeka na swojego księcia i czeka, aż w końcu porzuca marzenia, bo okazuje się, że cudowny książę jednak nie przyjedzie. Ma siedemnaście lat, życie poświęca matematyce i jest najbardziej realistyczną osobą na tej planecie. Co jednak, gdy okaże się, że książę miał lekkie opóźnienie? I, co jeszcze ciekawsze, jest wampirem?

W życie Jessici Packwood wkracza niezaprzeczalnie przystojny uczeń z wymiany międzynarodowej. Zwie się on Lucjusz Vladescu i jest niezwykle arogancki i sarkastyczny. Zaczyna prześladować Jessicę. Żeby tego było mało, twierdzi, że jest wampirem. I że ona też nim jest. W dodatku są zaręczeni, a po osiągnięciu przez dziewczynę pełnoletności mają się pobrać, by zapobiec wojnie między ich dwiema wiecznie skłóconymi rodami. Rodami wampirów.

Co by zrobiła każda normalna dziewczyna na jej miejscu? Rzuciła w kolesia widłami i zwiewała gdzie pieprz rośnie. A może to były grabie? Nie. Raczej nie. Wersja z widłami brzmi bardziej przekonująco. Tak, zrobiła to. Dziwne, prawda?

I za to lubię Jessicę Packwood, czy też Anastazję Dragomir. Za co jeszcze? Za jej humor oraz miłość do liczb. Wreszcie bohaterka uwielbiająca matmę, która racjonalnie myśli i lubi główkować. Ponadto za wszelką cenę próbuje uwolnić się od natrętnego Lucjusza, mimo, że nawet jej się podoba, oraz wyrzucić te ostatnie z głowy.

A co na to chłopak? On mnie rozbraja! Jego etykieta, honor i dobre wychowanie idealnie pasują do współczesnego nastolatka i liceum. Poczucie wyższości daje o sobie znać i wywołuje dość interesujące sytuacje. Jest niezawodny, zwłaszcza, gdy trzeba rozbawić osobę siedzącą po tej stronie kartki. A sarkazm czasem przewyższa dopuszczalną normę.

Narracja z punktu widzenia głównej bohaterki przemieniana z listami Lucjusza do jego wuja, była interesującym rozwiązaniem. Dowiedziałam się dużo z opowieści Jessici, jednak korespondencja chłopca była bardzo przydatnym uzupełniaczem. Pozwalała poznać i lepiej zrozumieć niektóre detale. Ponadto była ona również częstym obiektem wyzwalającym uśmiech na twarzy. Lekkie pióro autorki i jej dobry warsztat dopełniły całości.

Myślałam, że mam dosyć opowieści o wampirach, jednak postanowiłam strawić jeszcze tą jedną. I nie żałuję. Była to bardziej książka o problemach i życiu współczesnych nastolatków, niż historia krwiopijców, ale mi się podobała. Niesamowita akcja nie wzięła się z paranormalnych akcentów, a fabuła bardziej koncentrowała się na "normalnym" życiu. I wcale nie była nudna. Zafundowała mi niesamowitą rozrywkę i pozwoliła się rozerwać w ciężkich chwilach. Lektura była niezwykle interesująca - nic więc dziwnego, że pochłonęłam ją w jeden dzień. Była niesamowita. I rumuński książę wampir też ;)

8/10

Recenzja "Przysięgi Krwi" - KLIK

22 komentarze:

  1. "Przyrzeczonych" oceniłam jeszcze wyżej, niż Ty. ;) Bardzo lubię Lucjusza, jak i niesamowity klimaty tej historii, także z oceną w zupełności się zgadzam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja chce to kupic! I kupie! o! Juz od dawna pragnelam to przeczytac!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach przeczytać tę książkę, a po tej recenzji jeszcze większą. Z tego co pamiętam, chyba jest w mojej bibliotece więc kiedy tylko następnym razem tam zawitam z chęcią ją zamówię. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też chcę! Przeczytam, tylko gdzieś dorwę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślałam, że jest to książka niewarta zachodu. Widzę, jak bardzo się pomyliłam! Muszę ją przeczytać :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakupiłam ją kilka dni temu, nie mogę się doczekać, kiedy zacznę czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna recenzja :D A książkę sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z jednej strony zachęciłaś mnie do tej książki, z drugiej mam dość paranormali- uznałam że są one ogłupiaczami i postanowiłam unikać :P Zobaczę jeszcze. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa recenzja :) Czuję się zaintrygowana i zaciekawiona książką :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ogromną ochotę na tę książkę! Jestem pewna, że przeczytam ją jak najszybciej :)

    Pozdrawiam i zapraszam, Klaudia :}

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham tę powieść... Lucjusz *_*

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam jakiś czas temu i było całkiem niezłe, choć powoli nudzi mi się ten wysyp wampirów mimo mojej słabości do nich ;P Szczególnie, że często są to raczej słabe książki :<

    OdpowiedzUsuń
  13. Okładka mi sie podoba, zawartość także, chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna recenzja, dobra ocena więc na pewno z czasem przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba mam troszkę rasistowskie uprzedzenia, co do rumuńskiego księcia wampira, ale przyznam, że recenzja brzmi zachęcająco więc teraz się waham :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przekonują mnie te wampiry - raczej sobie odpuszczę mimo wysokiej oceny

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba w najbliższym czasie zakupię tę książkę. Zapowiada się naprawdę ciekawie. Świetna recenzja.


    http://ksiazkinallii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Po Twojej recenzji - bardzo chetnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapowiada się ciekawie, jednak zupełnie nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ta okładka jest piękna:) Dzięki Twojej recenzji zainteresowała mnie też historia. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Witaj drogi czytelniku!
Miło mi będzie, gdy wyrazisz swoją opinię, nawet jeśli krótko. Dobrze wiedzieć, że czytasz to, co piszę, że komuś się to przydaje, podoba. Krytyka, lecz uzasadniona, także mile widziana :)
Pozdrawiam