sobota, 14 kwietnia 2012

Rick Riordan "Syn Neptuna"




„Rzymianie atakują!”

            Rick Riordan to jeden z moich ulubionych pisarzy. Uwielbiam wszystko, co stworzy jego pióro. Dlaczego? Jego książki są przezabawne, lekkie i przyjemne w odbiorze. Dużo się w nich dzieje, a ponadto są bogate w wiedzę. Jak się spisał „Syn Neptuna”? O tym już za chwilę.
Rick Riordan to autor wielu książek dla młodzieży. Prawdziwą sławę zdobył dzięki serii „Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy”, której pierwsza część, „Złodziej Pioruna”, doczekała się ekranizacji. Opowiada ona o młodym chłopaku, który pewnego dnia dowiaduje się, że jest potomkiem greckiego boga. „Olimpijscy Herosi” to kolejna seria o świecie znanym nam już z przygód Percy’ego. Są one ze sobą powiązane, jednak nie trzeba czytać pierwszej z nich, by móc sięgnąć po drugą, bo każda z nich tworzy odrębną historię.
W „Zagubionym Herosie” poznajemy Jasona, który utracił pamięć, Piper i Leo. Ta trójka herosów wyrusza na niebezpieczną misję na spiżowym smoku. Akcja rozgrywa się w znanym nam już z „Percy’ego Jacksona…” Obozie Herosów. Owszem, wciąż jest zaskakujący, jednak świeża krew by nie zaszkodziła. I wtedy do akcji wkracza „Syn Neptuna”.
Macie pozdrowienia od Percy’ego.
Co u niego słychać?
Lepiej chyba nie pytać.
Tak właściwie, to wszystko się dzieje po staremu – goni za nim stado gorgon, a on im ledwo ucieka. Nic specjalnego, bo przecież wszyscy wiemy, że herosi, a w szczególności Percy, przyciągają kłopoty. Taka sytuacja, jak ta, to typowy dzień półboga. Jednak to nie wszystko, bowiem chłopak stracił pamięć. Jedyne co pamięta, to twarz jednej dziewczyny… Annabeth. Tymczasem trafia on do Obozu Jupiter – jednostki szkolącej rzymskich legionistów, utworzonej przez Dwunasty Legion. Niestety, nie czekają tam na niego z otwartymi ramionami. Można by rzec, że czeka go tam prawdziwa szkoła. W dodatku jego ojcem jest Neptun, co nie przysparza mu wielu przyjaciół.
To było to! Właśnie tego mi było trzeba! Nowego miejsca zdarzeń i odrobiny różnorodności w tle. Mitologia rzymska idealnie pasuje do tej historii. Obóz Jupiter jest pełen tajemnic, a także świeżej krwi, zagadek. Jedyną osobą, którą znałam wcześniej był właśnie Percy (no dobra, może nie jedyną, ale o tej drugiej nie powinnam wspominać, bowiem jej pojawienie się było dla mnie wielką niespodzianką i mam nadzieję, że dla was też nią będzie), a reszta bohaterów jest dla nas wielką niewiadomą. Nawet Hazel i Frank, którzy w tej historii są nie mniej ważni od Percy’ego i odgrywają w niej główną rolę, stanowili pewne wyzwanie. Tak się stęskniłam za arogancją i humorem Jacksona, że nawet sobie nie wyobrażałam książki bez niego. Czas odkryć sekrety Rzymian!
W tej książce autor wciąż nas zaskakuje, mimo, iż w poprzedniej części zaczynała się wzmianka o rzymskiej mitologii. Bohaterowie są realistyczni, a każde z nich ma jakieś indywidualne cechy. Pocieszny Frank, „mocny w gębie” Oktawian, waleczna Reyna, czy nie lubiąca sera harpia. Zostajemy po raz kolejny wprowadzeni do świata, gdzie bogini tęczy prowadzi sklep z ekologiczną żywnością, możecie zadzwonić na skypa do Plutona(Hadesa), złożyć zażalenie do Tanatosa (Śmierci), czy dołączyć do Amazonek i prowadzić sklep internetowy Amazon, a w wolnych chwilach ćwiczyć jazdę na wózku widłowym.
Akcja pędzi jak szalona – ciągle coś się dzieje – a to walka, a to intryga, a to ktoś przed kimś ucieka, a to kogoś gonią dla odmiany. Wszędzie zagadki, więc nie można się nudzić! Zabawne dialogi i bogata fabuła tylko podkręcają atmosferę. Lekki i młodzieżowy styl autora sprawia, że powieść czyta się szybciutko i ciężko przerwać lekturę!
Narracja trzecioosobowa z punktu widzenia trzech różnych bohaterów: Hazel, Franka i Percy’ego, dostarcza nam wielu wrażeń. Pozwala bliżej przyjrzeć się postaci, a także popatrzeć na świat przez trzy różne pryzmaty. To niesamowite, jak różni się świat, kiedy patrzy na niego ktoś inny!
Myślę jednak, że bardziej odpowiadałaby mi pierwszoosobowa narracja, jak w Kronikach Rodu Kane, czy Percy’m Jacksone i Bogach Olimpijskich. Była nie tylko bardziej zabawna, lecz można było lepiej poznać uczucia bohaterów, co nie oznacza, że mam tej coś do zarzucenia! Po prostu mówię, co byłoby moim zdaniem lepsze.
Niesamowity świat wykreowany przez autora, jak zwykle pozwala nam dużo się dowiedzieć. Książki Ricka Riordana to niesamowita kopalnia mitów. Tym razem lepiej poznajemy te rzymskie, a także uzupełniamy swoją wiedzę (bądź jej brak – tak jak w moim przypadku) o gigantach. Muszę przyznać, że to właśnie przez książki tego autora zaczęłam tak interesować się mitologią. Może to dlatego, że z tych lektur wreszcie dane mi było coś zapamiętać?
Piękna okładka oczywiście przedstawia jeden z moich ulubionych momentów. Byłam wtedy niesamowicie poruszona, a tu nagle takie coś! Za to finał wprost pokochałam. Nie mogę się przez niego doczekać kolejnej części, bowiem moment na który czekam najbardziej właśnie nadejdzie wraz z nią. I za to najbardziej nienawidzę tego autora – kończy książki w takim momencie, kiedy człowiek myśli, że już się wszystko skończyło, a tu nagle BUM! Coś nowego wkracza do akcji i… koniec.
Uwielbiam „Syna Neptuna”. To świetna kontynuacja i bardzo dobra książka młodzieżowa. Mogę z wielką przyjemnością oznajmić, że zdała egzamin śpiewająco i wpisać ją do kolejki książek, które podepchnę bratu, kiedy tylko podrośnie.

10/10 

"Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy" - Rick Riordan

  1. Złodziej Pioruna - RECENZJA
  2. Morze Potworów - RECENZJA
  3. Klątwa Tytana - RECENZJA
  4. Bitwa w Labiryncie - RECENZJA
  5. Ostatni Olimpijczyk - RECENZJA

"Olimpijscy Herosi" - Rick Riordan

  1. Zagubiony Heros - RECENZJA

"Kroniki Rodu Kane" - Rick Riordan

  1. Czerwona Piramida - RECENZJA
  2. Ognisty Tron - RECENZJA


Zapraszam także do zapoznania się z recenzją "Artemisa Fowla" - KLIK

16 komentarzy:

  1. Uwielbiam Riordana i mam zamiar zapoznać się z wszystkimi jego dziełami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, a ja właśnie mam w planach przeczytanie "Złodzieja pioruna" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam i nie mogę doczekać się kolejnej częsci, która ukaże się dopiero w 2013 ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Dostałam niedawno na urodziny "Złodzieja pioruna" i nie mogę się doczekać, aż zacznę czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam zacząć czytanie tego cyklu ale... Mój Brat stwierdził, żebym skończyła najpierw cykl podstawowy. On bez tego podstawowego rozpoczął pewnego rodzaju kontynuacje, a potem wielu rzeczy nie rozumiał.

    OdpowiedzUsuń
  6. Może kiedyś się za te książki wezmę. Póki co mam już długą listę "do przeczytania" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak Riordan ma świetne pióro ;) Tego cyklu jeszcze nie zaczęłam, ale już dawno na półce stoją wszystkie tomy Perciego, a obecnie w czytaniu "Ognisty tron" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda na to, że ta seria naprawdę jest warta tego, by się z nią bliżej zapoznać :) Bardzo zachęcająca recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja nie znam tego pana. Na prawdę. Chociaż wszyscy zachęcają, jeszcze nie zdecydowałam się sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tyle się osłuchałam już o Riordanie, film obejrzałam... Muszę W KOŃCU ruszyć serię książkową

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałam całą serię "Percy Jascon i Bogowie Olimpijscy" i na tej serii poprzestanę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta część jest świetna. Też czytałam wszystkie książki Riordana i jestem z nich bardzo zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Najlepsza była część pt. ,, Klątwa Tytana''

    OdpowiedzUsuń

Witaj drogi czytelniku!
Miło mi będzie, gdy wyrazisz swoją opinię, nawet jeśli krótko. Dobrze wiedzieć, że czytasz to, co piszę, że komuś się to przydaje, podoba. Krytyka, lecz uzasadniona, także mile widziana :)
Pozdrawiam